środa, 4 maja 2016

Miłość potrafi zrobić z nas głupców...

Dla wielu z nas czytanie książek jest rutyną.

Codzienną czynnością wykonywaną przed snem, zaraz po przebudzeniu lub w czasie podróży miejskimi środkami transportu.

Jeśli Wy też sporo czytacie, to na pewno zdajecie sobie sprawę z tego, jak trudno jest trafić na tzw. "perełki", czyli powieści, które wniosą coś do waszego życia, przypomną, dlaczego kochacie czytać i na długo pozostaną w pamięci.

I mam przyjemność przedstawić Wam taką "perełkę":

klik
                                                                               
      Tytuł: Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender
      Autor: Leslye Walton
      Wydawnictwo: Sine Qua Non
      Liczba stron: 300
      Cena okładkowa: 34,90
      
















     Bardzo trudno  w kilku zdaniach streścić fabułę tej powieści. Jest to po prostu historia 3 pokoleń rodziny Lavender, ale to nie brzmi zachęcająco, prawda? ;)
Zacznijmy więc inaczej...

     Wyobraźcie sobie, że w XX-wiecznej Francji mieszka sobie całkiem zwyczajna, pięcioosobowa rodzina, która wpada na szalony pomysł porzucenia wszystkiego i zaczęcia nowego życia w Ameryce. Jednak nieszczęśliwa pomyłka rzuca cień na ich spokojną codzienność i od tej pory nieszczęście chodzi za nimi jak cień...
     Teraz dorzućcie do tego mnóstwo zbiegów okoliczności, dość pokaźną liczbę widm i parę skrzydeł - jesteście zainteresowani?

     "Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" to bardzo dziwna książka. Ma cudowną oprawę graficzną - matowa okładka w pięknym kolorze, pozłacane detale, bardzo ładne zdobienia przy kolejnych rozdziałach - naprawdę istne cudo!

Jednak owa "dziwaczność" polega na tym, że nie do końca wiesz czego się spodziewać.

     Historia jest opowiedziana przez tytułową Avę, która przedstawia nam losy swej rodziny, lecz nie jest to zwykła opowieść, ale istna baśń. W powieści jest sporo elementów fantastyki w tym realistycznym wydaniu. Taki "magiczny realizm", mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. ;)


"To, że miłość nie wygląda tak, jakbyś tego chciała, nie znaczy, że jej wokół ciebie nie ma."

     Autorka może się pochwalić tzw. "lekkim piórem" - historia z każdą stroną jest coraz bardziej wciągająca i niezwykła, a z każdym rozdziałem odkrywamy nowe rodzinne sekrety Avy.

     Niezwykłe jest przede wszystkim to, jak bardzo ta książka zapada w pamięć i jak wiele prawdy o życiu zawiera. Niby nie ma w niej nic niezwykłego - parę nieszczęśliwych miłości, utraconych szans i dużo smutku, to wszystko z dodatkiem magii.
Jednak jest w niej coś, co nie pozwala spać w nocy i przez długie tygodnie zajmuje myśli.

     Całkiem jakbyśmy wraz z przeczytaną książką otrzymali bagaż życiowych doświadczeń, niekoniecznie tych szczęśliwych, jednak bardzo potrzebnych.

     Przyznam się, że długo zbierałam się do napisania tej recenzji, bo miałam problem z napisaniem tego, co sądzę o tej książce.
     Ale jednego jestem pewna - to jedna z najlepszych książek, jakią miałam okazję czytać w moim życiu.
Właśnie dlatego powstrzymałam się od oceny - bo są powieści, których nie można zaszufladkować cyferką.

Przeczytajcie. Jestem pewna, że nie pożałujecie.



Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non
W książkę można się zaopatrzyć tutaj:http://www.empik.com/osobliwe-i-cudowne-przypadki-avy-lavender-walton-leslye,p1119985408,ksiazka-p 

5 komentarzy:

  1. Słyszę same pochlebne opinie na temat tej książki. Okładka również wygląda zachęcająco. To chyba oznacza zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poluję na nią, ale w mojej bibliotece jeszcze jej nie ma, niestety. :(
    Chciałabym ją przeczytać, bo wiem, że jest tego warta, choćby i nawet sam fakt, że recenzje na jej temat, które udało mi się przeczytać , są w 100 % pozytywnymi. ;)

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w polowaniu! Naprawdę warto! ;)

      Usuń
  3. Kocham Avę! Jest to niesamowita książka pełna magii, ale nie do końca... :p Cud, miód, malinki :3
    Pozdrawiam! :)
    PS. Jak miło, że jesteś! :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Awww <3 Dziękuję :D
      A jak tam twoje matury? ;)

      Usuń